Jeśli jesteś prawnikiem, lekarzem, księgowym i zbierasz przez swoją stronę zapytania od klientów, a całość wisi na starym, nieaktualizowanym WordPressie… to stąpasz po bardzo kruchym lodzie.
To zdanie słyszę bardzo często. A potem jest panika. Nie będę ukrywał – w 2026 roku boty i skrypty, które 24/7 skanują sieć w poszukiwaniu luk w popularnych CMS-ach, są po prostu bezlitosne.
Co może pójść nie tak?
- Jedna "dziurawa", przestarzała wtyczka do formularza i dane Twoich pacjentów wyciekają.
- Zamiast Twojej oferty, klienci widzą reklamy kasyna lub podejrzane linki.
- Twoja strona trafia na czarną listę Google jako zagrożenie.
Pewnie masz sporo na głowie na co dzień we własnym biznesie. Kto ma czas dłubać w międzyczasie w panelu administratora, śledzić fora o cyberbezpieczeństwie i martwić się łatkami?
Zupełnie inne podejście
Zauważyłem, że profesjonaliści cenią sobie przede wszystkim bezpieczeństwo i czas. Dlatego ja wyrzucam ciężkie, dziurawe systemy do kosza. Buduję strony oparte na czystym, błyskawicznym kodzie HTML i JS.
Co to zmienia? Wszystko.
- Brak bazy danych: Hakerzy nie mają tabel do "wstrzyknięcia" kodu.
- Brak panelu logowania: Nie ma hasła "admin123", które można złamać.
- Brak wtyczek: Nie ma elementów, które mogą się zepsuć lub zostać przejęte.
Dostajesz witrynę "kuloodporną" z założenia. Ty zajmujesz się swoim biznesem, a ja zajmuję się resztą. Jeśli za jakiś czas zechcesz zaktualizować ofertę – piszesz do mnie, a ja wrzucam to rzutem na taśmę.
Jaki jest główny cel Twojej nowej strony? Ma po prostu odświeżyć wizerunek, czy bardziej skupić się na bezpiecznym zbieraniu konkretnych zapytań?
Pozdrawiam,
Staszek